Chemiczna wojna między roślinami stepowymi i pustynnymi polega na tym, że korzenie tych roślin wydzielają substancje czynne w postaci płynów. Daje to tę korzyść, że – w przeciwieństwie do gazów — wiatr wiejący często na pustkowiach nie może ich rozwiać i że promień ich zasięgu jest znaczny, gdyż rośliny pustynne mają zazwyczaj niezwykle drugie korzenie. U krzewów pustynnych zaledwie półmetrowej wysokości nie należą do wyjątków korzenie piętnastometrowe, przebiegające często na głębokości tylko kilku centymetrów pod powierzchnią ziemi. Człowiek również odkrył zastosowanie broni chemicznej – „sztuka wojenna” zawsze nieco wyprzedzała w rozwoju inne dziedziny działalności ludzkiej. Natomiast zastosowanie nieszkodliwych substancji chemicznych – do tego w niezwykle małej koncentracji – do pokojowych celów łączności pozostaje dla nauki i techniki chemicznej absolutną utopią. Z całą pewnością należałoby w badaniach naukowych poświęcić więcej uwagi tej obfitości chemicznie sterowanych układów działających między roślinami; oprócz wywierania wpływu na proces rozwoju przypisuje się substancjom chemicznym sterowanie takimi zjawiskami, jak przyspieszanie opadania liści, zmiany wyglądu zewnętrznego, kontakty miedzy wyższymi roślinami i mikroorganizmami w glebie i z pewnością wieloma jeszcze innymi, dotychczas nie znanymi. Moglibyśmy się z tego wiele nauczyć.

Comments are closed.